Rozdział 17 "Śmierć czy życie?" ( sezon.1. )

 Green biegła przez jakąś dziwną wyspę, w powietrzu czuła zapachy swoich towarzyszy. Świeciło słońce i Green musiała przyznać, że to nawet miłe gdy leciutki wietrzyk muskał jej pysk i bok. Green z uśmiechem zaczęła po kamieniach przeskakiwać  huczącą rzekę. Gdy jeż się zmęczyła bieganiem usiadła i powąchała powietrze, cisza i spokój bez kwików na wszystko narzekającej Spirit ani bez ciągłego uganiania się za Odvachu były miłą odmianą. Uśmiechnięta Green polizała z uczuciem swój ogon. -Piękna wyspa prawda?- Usłyszała za sobą znajomy głos. -Mama! -Zawołała odwróciwszy głowę. Emma stojąca za nią kiwnęła głową. Green natychmiast wstała i podbiegła do brązowej raptorki wtulając głowę w jej pierś. -Mmm.. mamo! -wymruczała przez łzy wzruszenia. -Ciii! Już dobrze jestem z tobą. -Wyszeptała Emma.  Green zebrała się wreszcie na odwagę aby zapytać. -Mmamo czy ja umarłam? -Zapytała ochryple. Mina Emmy spoważniała. -Nie mogę odpowiedzieć ci na to pytanie, musisz znaleźć odpowiedź sama. -Odparła Emma, po czym skierowała nosem pysk Green w stronę piaszczystego okręgu nad brzegiem morza. Green zdawało się, że tego miejsca nie było w czasie gdy myła swój ogon wygrzewając się w promieniach słonecznych. Nagle zawiał tak porywisty wiatr, że Green musiała zamknąć na chwilę oczy. Gdy je otworzyła na wyspie zrobiła się noc. Green nie mogła uwierzyć w to co się właśnie stało.  Kontem oka zauważyła jak na skałce skierowanej w stronę morza coś się poruszyło. Emma zauważyła, że Green przygląda się skałce. -Tak -szepnęła do córki -to dinozaur. -Powiedziała cicho Emma.  -Dinozaur? -myślała zdziwiona Green. -Nie możliwe dinozaury trochę się różnią od nieba w nocy prawda? -Zapytała cicho. -Prawa? -Powtórzyła gdy nie usłyszała odpowiedzi. Odwróciła się lecz jej mamy już za nią nie było. Green znów spojrzała na punkt, w którym podobno był dinozaur. Green zbliżała się do kamienia powoli i ostrożnie co chwilę wąchając powietrze  aż w końcu  weszła na niego. Jak było widać dinozaura już na nim nie było, prawdopodobnie zszedł z kamienia gdy ona odwróciła się by sprawdzić czy jej mama jeszcze za nią stoi. Green rozejrzała się, wokół niej nie było żadnej żywej duszy,  a jedynym odgłosem jaki raptorka słyszała był szum fal uderzających o brzeg. Dopiero teraz Green odkryła, że kamień, na którym stoi śmierdzi czymś czego jeszcze nigdy nie czuła. -Fuj! -Zawołała. Zielony raptor nigdy w swoim życiu nie widział tego dinozaura, a po przeżyciu sytuacji z Truklinem nie miała ochoty na poznawanie nowych gatunków. Green nieco zdezorientowana usłyszała nagle t-rexa. Odwróciła się  a wielki drapieżnik usiłował ugryźć ją w bark lecz na szczęście Green odskoczyła. Tyranozaur znów do niej podbiegł. Green wiedziała, że jedyną szansą jest ucieczka, żaden raptor w pojedynkę nie wygrałby z t-rexem. Green przypomniała sobie o swoim śnie, w którym t-rex uratował dwa raptory poświęcając własne życie. Wystarczyła chwila nieuwagi i pomyślenia o śnie gdy olbrzym chwycił Green w szczęki i zagryzł ją.  Niespodziewanie Green otworzyła oczy leżała na dziwnej wyspie, znowu prócz swojego ciężkiego oddechu i bicia fal o brzeg nic nie słyszała. Uświadomiła sobie, że to był tylko sen. Dziwne to było, bowiem Green po wybuchu bomby zdążyła usłyszeć i poczuć jak wpada do wody. Wyspa, na której się znajdowała była stosunkowo mała i leżąca na brzegu Green widziała drugi jej koniec. -Może fale mnie tu wyholowały?- Pomyślała szukając wyjaśnienia. -Nie jestem za daleko od morza aby tak było. -Mruknęła.  Powąchała piasek i wyczuła znajomy zapach.  -Odvachu!!- pomyślała nagle zapominając o wszystkich zmartwieniach.

Komentarze

  1. Naprawdę fajny rozdział. Ciekawa jestem jak zareaguje Odvachu i czy to on przyciągnął Green.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Rozdział 12 "Pokonanie wroga" ( sezon.1 )

Rozdział 16 "Wybuch" ( sezon 1.)

Rozdział 13 "Nowe imię i sen" ( sezon. 1 )