Rozdział 15 "Boomerang na bombie " ( sezon.1 )
Przez dłuższą chwilę Green, Zetu, Inmon, Stella i Spirit stojąc w rządku przypatrywali się Boomerang, która szczękała ze strachu zębami. -Trzeba powiedzieć Wujkowi co się stało. -Krzyknęła w końcu Green. Spirit zerwała się i pobiegła. -Hej, Spirit dokąd to? -Zawołał Zetu. Spirit spojrzała na nich przez ramię. -ktoś musi powiedzieć o tym Wujkowi, a ja nie zamierzam spędzić ostatnich chwil życia niańcząc te galaretę na szczudłach. -Prychnęła. Green westchnęła. -Przyprowadź tu Wujka i pokaż mu co się stało, podobno jesteś mistrzynią w kalambury. -Powiedziała Green. Spirit uśmiechnęła się i pobiegła dalej. Za kilka minut wróciła a za nią przyjechał samochodem Wujek Jeży. -Co się stało, Spirit biegała jak poparzona wokół mojego domu tylko dlatego, że stoicie sobie w rządku? -Zapytał zdziwiony. Green usiłowała powiedzieć Wujkowi co się stało, lecz niestety nie potrafiła mówić jego językiem. -Stella, Spirit, Inmon, Zetu naszkicujcie na piasku wybuch bomby.- Poprosiła przerażona Green. Stado natychmiast zaczęło rysowanie, Wujek przypatrywał się temu ze zdumieniem. Gdy raptory skończyły podszedł bliżej i wpatrzał się w ich dzieło. -Nie możliwe! Myślałem, że wszystkie bomby zostały usunięte z wyspy, bo o bombę wam chodzi? -Krzyknął, Green pokiwała głową ze zmartwieniem. -Spokojnie, wy tu stójcie i nie ruszajcie się ,tym bardziej ty Boomerang ,za chwilę pojawi się na wybiegu klatka i helikopter Green, Stella, Spirit, Zetu i Inmon wejdziecie do niej a Boomerang stój spokojnie gdzie stoisz, tobą się zajmą specjaliści. -Powiedział Jerzy po czym pobiegł w stronę swojego domu aż się za nim kurzyło.
*
Za około pół godziny klatka zwisająca z helikoptera faktycznie pojawiła się Green i reszta pożegnali się z Boomerang i weszli do środka. Gdy klatka oderwała się od ziemi Green obserwowała jak ludzie w zielonych kominiarkach podchodzą do jej brązowej siostry. Boomerang stała nieruchomo. Jeden mężczyzna ukląkł prze nią jak przed królową i zaczął kopać małą łopatką. -Obawiałem się tego - powiedział - bomba jest za głęboko ale spróbujemy ściągnąć te raptorkę z bomby. Green z daleka dostrzegła jak inny helikopter upuszcza uprząż i obwija nią Boomerang. Ostrożnie podniósł siostrę Green. Nic nie wybuchło Ludzie odetchnęli z ulgę po czym poszli po sprzęt. Wtedy Green przypomniała sobie o Odvachu i o tym, że jest gdzieś sam na wyspie. Klatka nie była zamknięta na klucz więc Green bez problemu otworzyła je pazurem. -Green co ty robisz?! -Zabrzmiał za jej plecami głos Stelli. -Muszę wrócić na wyspę, jeżeli Odvachu gdzieś tam jest i się ukrywa, to nawet nie chcę myśleć co się stanie jak ta bomba wybuchnie. -Odparła Green ze łzami w oczach. Stella ją przytuliła. -Więc idź , wykop bombę i wrzuć je do wody. -Poprosiła. Green uśmiechnęła się do siostry i wyskoczyła. -Green... -Zawołała Inmon i podbiegła do Stelli. -Muszę moja mała. -powiedziała Green dotykając nosem nogi Inmon. Zetu i Spirit także się zbliżyli. -Żegnajcie -mruknęła Green- mam nadzieję, że jeszcze się spotkamy. -Powiedziawszy to odwróciła się i wyskoczyła z klatki.
Świetny rozdział. Mam nadzieję, że znajdą Odvachu. Dobrze, że nic się nie stało 🙂
OdpowiedzUsuńSuper! Na szczęście bomba nie wybuchła
OdpowiedzUsuń:)
Usuń