Rozdział 6 "Nowy dinozaur" ( sezon. 1)

 Green upadła na ziemię, w krzakach coś się ruszało. Nagle zza krzaka wyskoczyła Spirit a za nią Stella i Boomerang. -Co wy tu robicie? -Zapytała zdziwiona Green. -Poszliśmy za tobą, było nam wstyd, że musisz iść sama bez nas przy boku. -Odparła Stella.  Green roześmiała się i je przytuliła. Tymczasem ceratopsy bardzo wściekłe na raptory postanowiły się zemścić. -Jeżeli ich nie zabijemy będziemy zyć w strachu o siebie i młode. -Powiedziała jakaś triceratopsica. -To prawda ale są małe i sprytne , tak czy siak mamy grubą skurę ich pazury nie przebiją tak szybko. -Mruknął najpotężniejszy z nich. W ceratopsach narodziła się chęć zemsty. Temu wszystkiemu przysłuchiwała się zza drzewa młoda homocefalka o imieniu Inmon ( jej charakterystyka i zdjęcie będą w następnym poście). Mamę Inmon zabiła Emma dawno temu. -To przez raptory straciłam rodzinę. -Pomyślała. -Bardzo przepraszam ale może homocefal mógł by się przydać. -Zawołała biegnąc w strone ceratopsów. -Wóz spojrzał na nią zdumiony. Inmon weszła na jego nos. -Jak ci na imię? -Zapytał w końcu. -Jestem Inmon pod żadnym pozorem prosze na mnie nie mówić Inmona denerwuje mnie to. -Przedstawiła się. -Inmon nie Inmono czy naprawdę chcesz nam w tym pomuc nasza skóra jest gruba pyzatym mamy jeszcze rogi   na nosach i nad oczami, a ty możesz nawet zostać zdepnięta. -Wóz nie dawał za wygraną. -Nazywam się Sherblie (czytaj: Szirblej). -Odparł z powagą. -Inmon nie Inmono wejdziesz na te skały i przekonasz się gdzie idą raptory będziemy szli za tobą w dystansie w nocy powiesz nam o tym, pójdziesz  z nimi i wpadną tam w naszą zasadzkę, wtedy uciekaj jak najszybciej. -Oznajmił Sherblie. -Dobrze, tak właśnie zrobię. -Powiedziała po czym skoczyła na skały wspinając się z wielką łatwością.  W głowie wymyśliła plan jak uwieść zaufanie raptorów.  

Tymczasem  Green i jej rodzeństwo nadal przemierzali skały rozmawiając. Inmon obserwowała je zza kamienia od jakiś 2 minut. Chciała pokazać raptorom, że mieszka tu od lat i zna wszystkie tutejsze tereny. Ale żeby było wiarygodnie wymyśliła sobie psychiczną cechę. -A cóż to za stwory olbrzymie nachodzą mnie w domu, nachodzą, nachodzą i stresują.- Inmon podeszła do nich zakrywając ręką oczy żeby raptory pomyślały, że płacze.  -Ło, ło, ło przepraszamy  nie wiedziałyśmy, że pani tu mieszka. -Powiedziała zaskoczona Green. -W każdym razie to roślinożerca mały i bezbronny upoluję go. -Krzyknęła Spirit po czym skoczyła na Inmon lecz Boomerang pociągnęła ją za ogon i Spirit upadła przed nogi Inmon.  -Mam na imie Green a to są Stella,  Boomerang i oczywiście Spirit. -Przedstawiła Green. -Mi mówcie  Zwinna choć tak naprawdę mam na imię Inmon. -Mruknęła tamta. -Nie radzę tutaj wypowiadać waszych prawdziwych imion są tutaj stworzenia, które nie powinny ich znać. -Szepnęła Zwinna.  -Pomożesz nam? -Zapytała Green a Spirat zrobiła obrażoną minę. -Tak, tak pomogę chociaż ohydny raptor trochę mnie, że tak powiem martwi. -Dodała patrząc na Spirit -ale Kochany raptor  obroni mnie przed nim prawda? Zwinna przytuliła Green. -Tak obronie, nikomu nic się nie stanie a Pomarańczowy raptor i Mały raptor też pomogą prawda? -Green spojrzała na Stellę i Boomerang, którzy się uśmiechnęli. -Ale, naiwnie! -Burknęła Spirit odwracając się do nich plecami.

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Rozdział 12 "Pokonanie wroga" ( sezon.1 )

Rozdział 16 "Wybuch" ( sezon 1.)

Rozdział 13 "Nowe imię i sen" ( sezon. 1 )