Rozdział 1 "Karnotaur" (sezon. 1)

 Od wyklucia się Green i jej rodzeństwa minęło ( raptorzych) 13 lat.  Emma przyniosła w pysku martwego galliminusa a jej dzieci akurat się obudziły. -Tutaj jest śniadanie. -Oznajmiła podając dziewczynką posiłek. -Mamo jeszcze jest wcześnie poza tym  jedzenie to nie jedyna rzecz, która nam się marzy. -Powiedziała Green ocierając rączkami oczy.  Dzieci Emmy miały wielki żal, że na ich wybiegu nic się nie dzieje, marzyły o przygodzie.-Green nie marudź! Co będzie jak kiedyś coś mi się stanie?- Emma posmutniała. Oj! Mamo nic ci się nie stanie zwłaszcza, że nasze dni od 13 lat wyglądają tak samo co niby mogło by się stać?- Zaśmiała się Green. Nie wiedziała jeszcze, że niedługo ich życie bardzo się zmieni. Zanim obudzą się pozostali Emma postanowiła pokazać Green jak należy polować starą raptorzą metodą znaną już od kredy.  Green starała się jednak udawać, że nic nie rozumie, była trochę zła na mamę za to, że każe wstawać o tak wczesnej dla niej porze. Nagle zadzwonił dzwonek, co oznaczało, że Wujek Jerzy je woła.  Emma i Green natychmiast pobiegły obudzić resztę. Gdy wszyscy już się zebrali przed domem wujka przeprosił je za tak wczesny dzwonek i powiedział coś czego raptory nigdy by się nie spodziewały. -Kochane  bardzo was przepraszam, za pobudkę ale to bardzo ważne, pamiętacie mojego przyjaciela? Tego co pracuje w zoo dla dinozaurów, zepsuł się wybieg dla karnotaurów dla tego zgodziłem się żeby Truklin poczekał na naprawę tu w waszym raju przyjeżdża po południu a mówili, że nie jest agresywna ale proszę was nie prowokujcie go, patrzę na ciebie Spirit.- Powiedział po czym dał im przekąski. Godzinę później Emma leżała ponieważ dostała bardzo silny ból w klatce piersiowej, a jej dzieci wyobrażały sobie karnotaura.  Zadzwonił dzwonek ich wuja co znaczyło, że karnotaur już jest. Raptory zauważyły helikopter niosoncy w obręczy dużego rogatego dinozaura.  Green, Stella, Spirit i Boomerang pobiegły przed siebie. -Dziewczynki nie! -Krzyknęła Emma po czym zaczęła kaszleć. Gdy karnotaur został położony na piasku obręcz odczepiła się od jego tułowia.  Karnotaur wstał odzyskawszy przytomność po czym spojrzał na nie. Raptory trochę się przestraszyły.- Cześć mam na imię Truklin i jestem karnotaurem. -Odezwał się karnotaur, a Spirit widząc jego małe rączki na pokaźnym i muskularnym ciele zachichotała. Wkońcu na odwagę zebrała się Green. -Dzień dobry panie Truklin jestem Green a to moje siostry Stella, Spirit i Boomerang.- Powiedziała nieśmiało. -Podejdź do mnie Green.-Powiedział Truklin a Stella pokręciła głową. Green jednak zdecydowała się zaufać Truklin, lecz gdy tylko się zbliżyła Truklin chwycił ją w paszczę. -Jak to mówili, że jesteś nie agresywny!- Krzyknęła Stella. -Udawałem grzecznego dinozaura i specjelnie zepsułem ogrodzenie chciałem kogoś zabić!- Mówił  Truklin cudem nie zagryzając Green. -Ty potworze co ma krótkie rączki puść ją!- Krzyknęła Spirit. Truklin chciał zagryźć Green i prawie by mu to się udał gdyby nie to, że skoczyła na nią Emma.- Ty zostaw moją córkę!- Krzyknęła.-Green uciekajcie jak najdalej mną się nie przejmujcie!- Dodała. Green i reszta uciekły, w oddali słyszały jeszcze jęki ich mamy i zamykające się szczęki Truklin. Raptory uciekły chowając się za jedną z palm. Odpoczęły tam minutę po czym usłyszały zbliżające się do nich kroki. Truklin jak widać wygrał z ich mamą. -Mam was wstrętne bachory jedne! Zaraz będzie po wszystkim nie martwcie się.-Dodał. Lecz znowu wskoczyła na jego grzbiet ciężko ranna Emma. Green, Stella, Spirit i Boomerang stały nie mogąc ruszyć się z miejsca. Na ich oczach Truklin zabił ich biedną mamę, zaraz po tym odwrócił się i chciał zagryźć i dziewczynki ale nagle z nienacka trafił a go strzała usypiająca. Karnotaur padł na ziemie z otwartymi oczami i szczękom. Nad nimi helikopter opuścił uprząż i tyle go raptory widziały. -W ostatniej chwili.- Przyznała Stella. Siostry opuściły wzrok na zakrwawioną mamę. Na ich wybieg wbiegł Wujek Jerzy.-Całe szczęście nic wam nie jest.- Krzyknął przerażonym głosem zerkając na małe dinozaury ze łzami w oczach. -Ojej co jej się stało? -Powiedział wujek podbiegając do Emmy. Położył rękę na klatce piersiowej Emmy, a za chwile powiedział:-Musicie się nauczyć żyć bez niej.- W oczach Jerzego również zakręciły się łzy. Dziewczynki podeszły do niego i wszyscy się w siebie wtulili.

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Rozdział 12 "Pokonanie wroga" ( sezon.1 )

Rozdział 16 "Wybuch" ( sezon 1.)

Rozdział 13 "Nowe imię i sen" ( sezon. 1 )